|
KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Forum mistyki Kościoła Katolickiego pw. św. Jana Pawła II : Pamiętaj pielgrzymie: "zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: "OTO JESTEM!" (Iz 58,9).
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 13590
Przeczytał: 11 tematów
Pomógł: 378 razy Ostrzeżeń: 0/2
Płeć:
|
Wysłany: Sob 11:25, 01 Mar 2014 Temat postu: Gorliwość w modlitwie - myśli nieuczesane |
|
|
Wydaje się, że bardzo istotnym jest, aby w żadnym przypadku nie zastanawiać się i nie analizować, na jakim etapie ducha znajdujemy się, ponieważ w tym to już momencie nie zatrzymujemy się na Bogu, lecz na sobie samych
Człowiek rozmodlony nie wie już nawet , że się modli, gdyż nie myśli o modlitwie, lecz o Bogu
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez exe dnia Czw 20:28, 28 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Magnolia
Gość
|
Wysłany: Sob 12:26, 01 Mar 2014 Temat postu: |
|
|
2 Trwajcie gorliwie na modlitwie, czuwając podczas niej wśród dziękczynienia. 3 Módlcie się jednocześnie i za nas, aby Bóg otworzył nam podwoje [dla] słowa, dla wypowiedzenia tajemnicy – Chrystusa, za co też jestem do tej pory więźniem, 4 abym ją obwieścił tak, jak winienem [ją] wypowiedzieć. 5 Wobec obcych postępujcie mądrze, wyzyskując każdą chwilę sposobną. 6 Mowa wasza, zawsze miła, niech będzie przyprawiona solą, tak byście wiedzieli, jak należy każdemu odpowiadać.Kol, 4, 2-6.
:D
|
|
Powrót do góry |
|
|
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 13590
Przeczytał: 11 tematów
Pomógł: 378 razy Ostrzeżeń: 0/2
Płeć:
|
Wysłany: Czw 20:53, 28 Gru 2017 Temat postu: |
|
|
Magnolia napisał: | Trwajcie gorliwie na modlitwie, czuwając podczas niej wśród dziękczynienia. |
Po latach chciałbym podjąć ten temat, ponieważ owe słowa Boże dźwięczą w umyśle, poruszając lawinę skojarzeń.
Gorliwość ...
Gorliwość ...
Gorliwość ...
Myślę sobie (poprawcie mnie, jeśli za bardzo skręcę), że sama gorliwość, jako gorliwość (a więc swoiście wyabstrahowana z kontekstu modlitewnego działania) nie jest jeszcze cnotą, ponieważ samą gorliwością możemy wylać z kąpielą każde dziecko.
Wydaje się, że ta gorliwość jest wytrwałością, będącą objawem nadziei - jednej z cnót teologalnych , tak istotnej w kontekście Bożej mocy pogłęiającej cnotę chrześcijanina .
Spoglądam na Eliasza, bo kimże on był :
" Eliasz był człowiekiem podobnym do nas i modlił się usilnie, by deszcz nie padał, i nie padał deszcz na ziemię przez trzy lata i sześć miesięcy. " (Jk 5, 17)
, i zadaję sobie pytanie: czyż i ja nie siadam czasem pod krzakiem jałowca, prosząc o śmierć :
"Przyszedłszy, usiadł pod jednym z janowców i pragnąc umrzeć, rzekł: "Wielki już czas, o Panie! Odbierz mi życie, bo nie jestem lepszy od moich przodków". (1 Krl 19, 4)
Gdy Eliasz był w społeczności z Bogiem, pomodlił się modlitwą, a więc trwał na modlitwie, pomimo przerażenia. Swą twarz włożył pomiędzy kolana, a więc zamknął swe oczy i uszy i szczelnie nakrył się płaszczem - w ten sposób niczego nie widział i nie słyszał.
Wydaje się, że nasza wiara na modlitwie powinna intymnie zamknąć się z Bogiem, aby mogła ona modlić się, nie widząc niczego.
Wytrwale trzymać się Chrystusa - tak rozumiem gorliwość.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez exe dnia Czw 20:55, 28 Gru 2017, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 13590
Przeczytał: 11 tematów
Pomógł: 378 razy Ostrzeżeń: 0/2
Płeć:
|
Wysłany: Czw 8:03, 26 Kwi 2018 Temat postu: |
|
|
exe napisał: | Wytrwale trzymać się Chrystusa - tak rozumiem gorliwość. | Chciałbym dodać tutaj pewne konkretne zastrzeżenie. Otóż owa gorliwość w modlitwie winna być taką, aby modlitwa była krótka i czysta, chyba że w pewnych przypadkach z dopustu łaski Bożej wymaga Bóg (w myśl Reguły św. Benedykta), aby pozostać dłużej w tej bliskości z Nim.
A jest tak dlatego, ponieważ modlitwa czysta jest w swej naturze ulotną, zwiewną, łączy nasze serce z Boskim Sercem, zaś modlitwa "technicznie" prowadzona, planowana jakoś specyficznie - częstokroć - jest typowo ludzkim działaniem, działaniem prowadzonym własnym sumptem, mającym na celu "wymuszenie kontaktu" co sprawia, że taka gorliwość może uzyskać cechy autosugestii, tak niebezpiecznej dla życia duchowego.
Iluż ludzi, szukających pokoju serca podejmowało już próby prowadzenia życia kontemplacyjnego wespół z zakonnikami w ramach dni skupienia (dni otwartych czasem w zakonach kontemplacyjnych), które to załamało się przy konieczności podjęcia codziennych zadań opartych o wysiłek fizyczny, który został źle odebrany ...
Niektórzy więc gorliwi doszli do wniosku, że wysiłek fizyczny i życie kontemplacyjne to dwie strony medalu, ale tak nie jest.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|