|
KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Forum mistyki Kościoła Katolickiego pw. św. Jana Pawła II : Pamiętaj pielgrzymie: "zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: "OTO JESTEM!" (Iz 58,9).
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 13590
Przeczytał: 11 tematów
Pomógł: 378 razy Ostrzeżeń: 0/2
Płeć:
|
Wysłany: Nie 18:50, 29 Wrz 2019 Temat postu: Wiek duchowy, a biologiczny |
|
|
Szczęść Boże Wszystkim 🤗
Chciałbym porozmawiać o naszym ziemskim pielgrzymowaniu w kontekście celu, którym jest Bóg.
Wiek biologiczny to dla mnie pojęcie, które ma znaczenie relatywne, a mianowicie jest jakoś uchwytne dla rozumu tylko w obliczu rozpatrywania relacji w obrębie ludzkości. Natomiast kontekst duchowy opisuje zasłyszana niegdyś przeze mnie reguła:
"człowiek ma tyle lat, ile mu pozostało".
Pomyślałem, że adekwatnym do tej reguły jest fragment Pisma Świętego:
"Mówiłem: W połowie moich dni muszę odejść;
w bramach Szeolu odczuję brak reszty lat moich! (Iz 38, 10)
Wedle tej reguły, wedle tego fragmentu wielkiego proroka Izajasza, przebiega nasza droga doskonalenia się, aby Pan zastał nas czystymi...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez exe dnia Nie 18:51, 29 Wrz 2019, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
maly_kwiatek
Gość
|
Wysłany: Nie 20:39, 29 Wrz 2019 Temat postu: |
|
|
Te wieki to w moim odczuciu względna rzecz.
Gdy miałem niewiele lat czułem się bardzo staro a przed 30-tką panicznie się bałem, że zakończę życie zanim skończę wszystkie moje zadania i zrealizuję cele.
Gdy skończyłem 30-tkę poczułem wielki luz i straciłem ten straszliwy przymus łapania wszystkiego jak najszybciej, bo nie zdążę.
Ponowne wielkie przyspieszenie odczułem tuż przed 50-tką - wtedy też odczułem, że wielki czas rozwinąć swoją duchowość. Przeplatałem sprawy rozwoju duchowego ze sprawami doczesnymi. Miotałem się. Dziś mam 15 lat więcej i wszystkie sprawy zostały uspokojone.
To co chcę zrobić jeszcze, po prostu robię i nie spieszę się. Wiem, że to jest właściwe tempo i wszystko co ma być, odbędzie się we właściwym czasie
- włącznie z odejściem do wieczności i tym wszystkim co mam TAM do zrobienia.
|
|
Powrót do góry |
|
|
maly_kwiatek
Gość
|
Wysłany: Nie 20:47, 29 Wrz 2019 Temat postu: |
|
|
Co do czystości w bramach Szeolu ...
Od kilku tygodni, miesięcy właściwie straciłem parcie na częste spowiadanie się (co 1-2-3 tygodnie). To zjawisko wiążę z porzuceniem przyzwyczajenia do pewnego grzechu i krótko mówiąc do zaniechania go.
Mówiąc wprost, zaczęło mi bardziej zależeć na przyjaźni z Jezusem, niż na tamtym przywiązaniu. I taki stan mam po raz pierwszy w całym życiu. To czegoż ja miałbym jeszcze szukać by osiągnąć czystość na miarę mego stanu? Owszem, wiem, że można. Tylko wszystko ma też swój czas. Teraz jest czas, by ten status przyjaźni z Jezusem ponad wszystko, ustabilizować w pełni. A potem? A co, jeśli już nie będzie żadnego "potem"?
Raduję się swoją czystością taką jaka jest mi dana na moją miarę.
|
|
Powrót do góry |
|
|
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 13590
Przeczytał: 11 tematów
Pomógł: 378 razy Ostrzeżeń: 0/2
Płeć:
|
Wysłany: Nie 21:05, 29 Wrz 2019 Temat postu: |
|
|
Ja pomiędzy 30-tym, a 44, czy nawet 45-tym rokiem doznałem niemal kosmicznego przyśpieszenia pracy w intencji rozwoju swego powołania, w którym krzepnę, ale teraz - podobnie, jak i Ty Bracie - spokojnie realizuję zadania, które omadlam.
Przychodzi mi na myśl fragment Księgi Koheleta :
"Wszystko ma swój czas, i jest wyznaczona godzina na wszystkie sprawy pod niebem:
(...)
czas rozdzierania i czas zszywania, czas milczenia i czas mówienia, (Koh 3, 1; 7)
PS:Tak mi teraz przyszło do głowy, że ten fragment wskazuje na to, że doktryna, ale i jakoś skrycie także zasady, doznają rozwoju, czemu chcieliby przeczyć protestanci.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez exe dnia Nie 21:17, 29 Wrz 2019, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
maly_kwiatek
Gość
|
Wysłany: Nie 21:13, 29 Wrz 2019 Temat postu: |
|
|
Doktryna dojrzewa wraz z tymi do których jest adresowana, by ją pojęli
Historia świata i historia wiary chyba dostatecznie tego dowodzą, Bracie.
Piękny ten cytat z Koheleta.
Ja odkrywam tego Mędrca dzięki Tobie Braciszku, wcześniej Go właściwie nie znałem.
|
|
Powrót do góry |
|
|
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 13590
Przeczytał: 11 tematów
Pomógł: 378 razy Ostrzeżeń: 0/2
Płeć:
|
Wysłany: Nie 21:20, 29 Wrz 2019 Temat postu: |
|
|
maly_kwiatek napisał: | Doktryna dojrzewa wraz z tymi do których jest adresowana, by ją pojęli
Historia świata i historia wiary chyba dostatecznie tego dowodzą, Bracie.
Piękny ten cytat z Koheleta.
Ja odkrywam tego Mędrca dzięki Tobie Braciszku, wcześniej Go właściwie nie znałem. | Doskonale powiedziane! Wszak nasz Pan, Jezus Chrystus ☧, powiada:
Kto ma uszy, niechaj słucha!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|